Ryba w panierce – białko 14g, kalorie 220 kcal, węglowodany i tłuszcz na 100g | zdrowe odżywianie
Polskie obiadki

Ryba w panierce

Ryba w panierce: 14 g białka, 220 kcal, 18 g węglowodanów i 11 g tłuszczu na 100 g. Kategoria: Polskie obiadki.

Kalorie220 kcalna 100 g
Białko / proteiny14 g
Węglowodany18 g
Tłuszcz11 g
Cena (szac.)~1,53 złza 100 g

Ceny zaktualizowano: maj 2026 (szacunek — ceny w popularnych supermarketach)

Porcja: porcja (150g)

Makroskładniki na porcję porcja (150g)
Kalorie330 kcal
Białko21 g
Węglowodany27 g
Tłuszcz16.5 g
Cena (szac.)~2,29 zł

Szczegółowe składniki odżywcze na 100 g

Wartość energetyczna (kalorie)220 kcal
Białko (proteiny)14 g
Węglowodany18 g
Tłuszcz11 g
Tłuszcze nasycone2 g
Tłuszcze nienasycone9 g
Witaminy i minerałyJod, Żelazo, Tiamina (B1)
Współczynnik kcal / 1 g białka15.7
Cena produktu (szac. za 100 g)~1,53 zł
Cena za 100 g białka (szac.)~10,90 zł

Ryba w panierce w codziennej diecie

Ryba w panierce to pozycja, którą wielu użytkowników Proteiner dodaje do rotacji obiadowej. 220 kcal na 100 g i 14 g proteinów — sprawdź, jak wpisuje się w Twój cel z kalkulatora (redukcja, masa lub utrzymanie). Filet w cieście panierowanym — piątkowy obiad w wielu polskich domach.

Nie musisz traktować Ryba w panierce jako produktu „na specjalną okazję”. Przy stabilnej wadze rotacja kilku ulubionych pozycji ułatwia trzymanie makro bez nudnej diety. Zupy kremowe ze śmietaną mają więcej kcal niż rosół czy jarzynowa — bulion z mięsem podbija białko, instant zwykle go nie ma.

Na talerzu liczy się proporcja: Ryba w panierce (porcja (150g)) plus warzywa i źródło białka to często 400–600 kcal — wpisz całość do dziennika.

Makro na etykiecie bywa inne niż w domowej porcji (np. po dodaniu tłuszczu do patelni). Tabela na tej stronie odnosi się do typowej porcji: porcja (150g). W rankingu „cena za 100 g białka” wychodzi ok. 10,90 zł — warto porównać z innymi źródłami proteinów w tej samej kategorii.

Podobne produkty

Inne z kategorii Polskie obiadki o zbliżonym profilu makro:

Zobacz całą kategorię Polskie obiadki →